Paulina… studyjna sesja portretowa

Dzisiaj szuflada…

Pamiętam dokładnie pierwsze słowa Pauliny… „Tylko nie sylwetkowe…” Taka kobieca kokieteria… :) Doskonale się razem pracowało… Zresztą mam prawdziwe szczęście do osób, które twierdzą, że są niefotogeniczne a to co widzę zdecydowanie przeczy takim wyobrażeniom. :)

Do dzisiaj jednak nie mogę przeboleć, że Paulina nie wzięła swojego brytyjskiego błękitno-srebrnego kota… Marzę w końcu o takiej sesji!! Jacyś chętni??

Oczywiście wielkie dzięki za, jak zawsze doskonały, wizaż najukochańszej Madzi Moniczewskiej.

Nieocenione okazały się kolejny raz moje złote platformy z Zary…

Zapraszam…

 

20110530_1457 copy20110530_1385 copy20110530_1738 copy20110530_1551 copy20110530_1587 copy (1) copy20110530_1815 bw copy20110530_1836 copy20110530_1847 copy (1) copy20110530_1528 copy20110530_1563 copy20110530_1861 copy (1) copy20110530_1795 copy (1) copy
komentarzy: 1
  • 26 czerwca 2011 - 07:30 Szymon Nykiel - Do mnie najbardziej przemawia 2,7 i 8 :) ładnie !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *